News


Back to Blog

W jaki sposób okazywanie życzliwości osobom w naszym otoczeniu wpływa na nasze samopoczucie? Czy przyjazne gesty wobec innych mogą sprawić, że i my poczujemy się lepiej sami ze sobą? Odpowiedzi na te pytania udzielają badaczki pod przewodnictwem Olgi Białobrzeskiej w artykule opublikowanym niedawno na łamach Basic and Applied Social Psychology.

Przysłów o korzyściach życzliwości jest tak wiele, że przywołanie któregokolwiek z nich na rozpoczęcie artykułu byłoby zabiegiem banalnym. Uprzejmość, zgodnie z ludowymi przekonaniami, to zatem m.in. inwestycja na przyszłość, klucz, który otwiera wszystkie drzwi czy dowód na wartość człowieka.

Wiedza powszechna wyrażona w przypowieściach i powiedzenia znajduje także swoje odzwierciedlenie w badaniach. Wyniki empiryczne pokazują bowiem, że uprzejmość, rozumiana jako szereg mało kosztownych, codziennych, zwykłych działań na rzecz innych stanowi klej dla relacji społecznych. Dotyczy to szczególnie tych więzi, które określamy mianem słabych – relacji z osobą serwującą nam kawę, ze sprzedawcą w naszym osiedlowym sklepie czy z sąsiadem na klatce schodowej.

Nie jest to pewnie zaskakujący wniosek, że w grupach, w których ludzie są dla siebie mili, żyje się lepiej. Pytanie jednak brzmi: czy codzienne okazywanie życzliwości może mieć korzyści dla nas samych i czy jest tak, że im milsi jesteśmy dla innych, tylko lepiej czujemy się ze sobą? Zagadkę tą postanowiły rozwiązać badaczki z polskim pod przewodnictwem Olgi Białobrzeskiej w artykule opublikowanym niedawno na łamach Basic and Applied Social Psychology.

Prospołeczność a dobre samopoczucie

Autorki tekstu zatytułowanego” „Keep nice and carry on: Effect of Niceness on Well-Being”, podejmując się badań, odwołały się do wyników empirycznych pokazujących, że szeroko rozumiane działania na rzecz innych – tj. działania prospołeczne – często wiążą są z poprawą nastroju, wzrostem samooceny oraz wzrostem satysfakcji z życia. Pomagając innym czujemy się bowiem częścią większej społeczności, co pozwala nam zaspokoić podstawową potrzebę przynależności. Działania na rzecz innych umożliwiają nam też realizację uniwersalnych wartości, takich jak życzliwość lub altruizm. Co jednak ciekawe, chociaż badań na temat wpływu działań prospołecznych na dobrostan psychiczny jest wiele, dotychczas nikt nie przyglądał się temu, czy proste zachowania będące objawem codziennej życzliwości również mogą przełożyć się na poprawę funkcjonowania. Autorki badania postanowiły zmienić ten stan rzeczy.

Aby przetestować swoją hipotezę, że bycie życzliwym dla innych wiąże się z szeroko pojętym dobrostanem psychicznym, autorki tekstu przeprowadziły trzy badania. Na uwagę zasługuje fakt, że każde z badań prowadzone było w myśl zasad otwartej nauki: hipotezy i analizy były prerejestrowane, a wszelkie odstępstwa od planów były skrupulatnie raportowane.

W badaniu pierwszym, korelacyjnym, badaczki prosiły respondentów i respondentki o ocenę, jak często okazują oni życzliwość innym na co dzień. Ponieważ badania prowadzone było w trakcie pandemii COVID-19, autorki tekstu pytały również o akty uprzejmości związane bezpośrednio z trwającą pandemią. Ponadto, badaczki mierzyły satysfakcję z życia osób badanych, ich subiektywny poziom szczęścia oraz częstotliwość objawów depresji. Rezultaty badania potwierdziły przypuszczenia autorek tekstu. Te osoby badane, które deklarowały, że częściej okazują życzliwość innym – zarówno w odniesieniu do pandemii, jak i ogólnie – były szczęśliwsze, bardziej zadowolone z życia oraz doświadczały mniej objawów depresji. Z uwagi na to, że badanie pierwsze miało charakter korelacyjny, autorki tekstu nie mogły wnioskować o przyczynowości obserwowanego efektu. Jak same zauważyły w tekście, może być bowiem tak, że osoby generalnie bardziej zadowolone z życia są bardziej skłonne okazywać życzliwość innym. Z tego powodu badaczki przeprowadziły dwa kolejne badania, tym razem eksperymentalne.

Bądźmy mili i róbmy swoje

W pierwszym z nich respondenci i respondentki byli poddani krótkiej interwencji. Co to oznacza? Osoby badane losowo przydzielone do warunku eksperymentalnego były proszone o wykonanie pięciu niewielkich aktów życzliwości, takich jak uśmiechnięcie się do nieznajomego przechodnia, udzielenie komplementu bliskiej osobie czy serdeczne pozdrowienie sąsiadki na schodach. Dla porównania, respondenci w warunku kontrolnym również byli proszeni o wykonanie pięciu codziennych czynności, ale nie mających nic wspólnego z życzliwością, takich jak pościelenie łóżka czy rozciągnięcie się po długim czasie spędzonym przed komputerem. Następnie, wszystkich badanych zapytano o ich poziom satysfakcji z życia oraz ich ogólny nastrój. Wyniki badania ponownie pokazały, że osoby intencjonalnie miłe dla innych deklarowały wyższy poziom zadowolenia z życia oraz miały lepszy nastrój.

Drugie badanie eksperymentalne dotyczyło zachowań osób badanych w przeszłości. Raz jeszcze badaczki losowo przyporządkowały respondentów i respondentki do dwóch warunków: eksperymentalnego, w którym zadaniem osób badanych było przypomnienie sobie i opisanie sytuacji, w której okazali życzliwość innej osobie oraz kontrolnego, w którym proszono ich o opisanie zwykłej sytuacji z udziałem innej osoby. I w tym badaniu respondenci i respondentki proszeni byli o ocenę swojej satysfakcji z życia, w tym z samych siebie oraz ze swoich relacji, a także o oszacowanie, w jakim aktualnie są nastroju. Ponadto, jako że trzecie badanie również odbywało się w trakcie pandemii, osoby badane poproszone były o napisanie krótkiej wiadomości dziękczynnej dla działaczy na pierwszej linii frontu (lekarek i lekarzy, pielęgniarek i pielęgniarzy itp.). Co jednak ważne, wynagrodzenie osób badanych nie było uzależnione od tego, czy zgodzą się oni na napisanie takiej wiadomości. Autorki tekstu chciały bowiem sprawdzić, czy respondenci, którzy przypominali sobie akty życzliwości, będą bardziej skłonni ponownie bezinteresownie zaangażować się w miłe działania na rzecz innych.

I w przypadku tego badania rezultaty były zgodne z założeniami autorek tekstu. Raz jeszcze okazało się, że osoby w warunku uprzejmości deklarowały większą satysfakcję z życia oraz były w generalnie lepszym nastroju. I, co ciekawe, respondenci i respondentki przypominający sobie swoje niewielkie akty życzliwości istotnie częściej godzili się na napisanie krótkiej wiadomości dziękczynnej. To sugeruje, że życzliwość może działać na zasadzie samonapędzającego się koła – im częściej ją okazujemy, tym bardziej jesteśmy skłonni, by wciąż ją okazywać.

Opisane wyniki badań jednoznacznie wskazują więc, że że opłaca się być miłym. Im częściej jesteśmy życzliwi dla innych, tym lepiej jest nam ze sobą.

Więcej informacji:

Bialobrzeska, O., Baba, J., Bedynska, S., Cichocka, A., Cislak, A., Formanowicz, M., … & Kozakiewicz, K. (2023). Keep nice and carry on: effect of niceness on well-being. Basic and Applied Social Psychology, 45(5), 138-156.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *